Lockdown w Niemczech

Mamy połowę listopada i początek adwentu.

Z uwagi na nową mutację koronawirusa Omikron w niektórych niemieckich regionach został ponownie wprowadzony lockdown.

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, normalnie w całych Niemczech zaczyna czuć się klimat świąteczny, rozpoczynają się słynne jarmarki Bożonarodzeniowe, na których można zrobić zakupy, napić się grzańca, a dzieci mogą bawić się w wesołym miasteczku i zamówić prezenty u św. Mikołaja.

Takie klimaty w wielu niemieckich regionach jak np. w Saksonii to tylko wspomnienie…

Nie odbędą się między innymi jarmarki świąteczne w Dreźnie – najstarszy niemiecki jarmark, czy w Lipsku.

Niestety tracą na tym postawieni przed faktem dokonanym ( na 2 dni przed otwarciem) przedsiębiorcy biorący udział w tych jarmarkach, którzy zdążyli już się zaopatrzyć w towar na stoiska.

Oprócz odwołanych jarmarków obowiązuje zakaz organizowania wydarzeń z dużą ilością uczestników jak np: targi, koncerty, konferencje. Hotele przyjmują tylko gości będących w delegacji. Wprowadzono również zasadę 2G i 3G, co oznacza wstęp do wielu placówek handlowych i gastronomicznych wyłącznie osobom zaszczepionym, ozdrowieńcom i przetestowanym (3G) oraz zaszczepionym i ozdrowieńcom (2G).

W placówkach nie objętych tą zasadą jak np: sklepy spożywcze, apteki, drogerie obowiązują limity klientów.

W ten sposób realizując uzgodnienia kanclerz Angeli Merkel z szefem WHO rząd niemiecki liczy na zaszczepienie 70% populacji.

Tekst i zdjęcia: Bartosz Karwacki

Dodaj komentarz