Sacrum i Profanum -Ars Chori w DK PROM na Saskiej Kępie…

Dziś, w Domu Kultury Prom na Saskiej Kępie, odbył się piękny koncert „Dwa Oblicza Vivaldiego”. Już od samego początku można było zauważyć, że to niezwykłe wydarzenie zaspokoi gusty nawet najbardziej wytrawnych melomanów. „Cztery pory roku” zaprezentowane przez skrzypaczkę Judytę Tupczyńską i „Zespół Muzyki Dawnej” (smyczki + klawesyn), choć świetne, było tylko preludium… Gdy już widownia była rozgrzana na scenie pojawili się Monika Dobrzyńska-Krysiak (sopran), Katarzyna Bienias (sopran) i Jakub Burzyński (kontratenor), którym towarzyszył półprofesjonalny chór z warszawskiego Ursynowa – „Ars Chori” – pod dyrekcją Zbigniewa Tupczyńskiego. Muszę przyznać, że ten wieczór nie był zmarnowany… Gloria w mistrzowskim wykonaniu wszystkich zebranych artystów, przy akompaniamencie starych, pochodzących z epoki instrumentów… Coś wspaniałego! Chyba jedno z piękniejszych wydarzeń, które miałem okazję ostatnio recenzować.
Piotr Żyła

Cudze chwalicie…
a swoich cudów nie znacie.

Pamiętam, że pierwsza płyta (a raczej wtedy kaseta) z muzyką klasyczną, jaką dostałam w prezencie to były „Cztery Pory Roku” Vivaldiego w wykonaniu Nigela Kennedy’ego. Byłam wtedy nastolatką. Od tamtej pory żadne inne wykonanie tego utworu nie podobało mi się tak bardzo. Aż do wczoraj…
Miałam bowiem tę przyjemność, że mogłam uczestniczyć w próbie generalnej przed koncertem Sacrum i Profanum – dwa oblicza Antonio Vivaldiego, który odbył się 28 kwietnia 2019 r. w Domu Kultury PROM na Saskiej Kępie w Warszawie.
Już od pierwszych dźwięków, jakie wydał z siebie Zespół Muzyki Dawnej pod kierownictwem Judyty Tupczyńskiej (skrzypce solo), zorientowałam się, że to wykonanie nie odstępuje od tego, którym do tej pory jako jedynym się zachwycałam i które było dla mnie ideałem. A to była tylko próba…
Tak to jest: kompozytor mógł nawet napisać najpiękniejszą muzykę Świata, ale… kto to będzie w stanie porządnie wykonać? I zinterpretować.
A okazuje się, że my Polacy potrafimy 🙂
Berenika Medyńska

Dodaj komentarz