22 lata Polski na targach Ferien Messe Wien

Jeśli to połowa stycznia, to specjaliści od turystyki spotykają się na targach turystycznych Ferien Messe Wien, oczywiście, we Wiedniu. Tak bywa każdego roku, więc i w styczniu 2018r. też tak było. Warto dodać, że Ferien Messe Wien, to największa i najważniejsza w Austrii impreza turystyczna. Zjechało do Wiednia ponad 800 wystawców z 80 krajów. Wśród nich tradycyjnie byli przedstawiciele krajów, regionów, miast, biur podróży, hoteli, pensjonatów, przewoźników, oraz przedstawiciele atrakcji turystycznych.
Krajem partnerskim tegorocznych targów wiedeńskich była Hiszpania, zaś regionem partnerskim – Salzburg. Region Salzburga obchodzi w tym roku jubileusz 200. lecia istnienia. Specjaliści od marketingu i reklamy genialnie wykorzystali ten fakt i mottem targów uczynili słowa pięknej i najpopularniejszej w świecie kolędy „Stille Nacht, Heilige Nacht” (Cicha noc, święta noc). Kolęda pochodzi właśnie z regionu Salzburg (słowa – J. Mohr, muzyka – F. Gruber prz.R.). Zaskakujący, ale z humanistycznym, mądrym przesłaniem wybór.
Do Wiednia ze swoją ofertą turystyczną przyjechali także Polacy. Okazuje się, że Polska jest na wiedeńskich targach stałym bywalcem. Polskie Stoisko Narodowe, jak powiedział w wywiadzie dyrektor wiedeńskiego ZOPOT – Włodzimierz Szeląg, jest organizowane na targach Ferien Messe Wien od 22 lat. Polska Organizacja Turystyczna, prezentując narodową ofertę turystyczną, próbuje przekonać Austriaków, że Polska jest atrakcyjna turystycznie i, że jest to praktycznie kraj sąsiedzki. Kraków, Mazury czy Gdańsk, ale głównie Kraków, to, zdaniem dyr. Szeląga – „nasze kotwice medialno – turystyczne, tam jeździ najwięcej ludzi”. W ubiegłym roku w tej największej i najbardziej prestiżowej w Austrii imprezie wystawienniczej w branży turystycznej, Polska wystąpiła jako „Kraj Partnerski”.
W tegorocznej edycji, wielu klientów i gości targowych odwiedzających stoisko narodowe Polskiej Organizacji Turystycznej, nawiązywało w rozmowach właśnie do ubiegłorocznego programu „Polska Kraj Partnerski”. Ożywione zainteresowanie wyjazdami turystycznymi do Polski, potwierdza właściwy dobór prezentowanej oferty.
Tak było w ubiegłym roku. W 2018r. polska prezentacja możliwości turystycznych kraju była skromniejsza. Nie było już tylu polskich akcentów, ani tylu stoisk naszych wystawców. Wielu przedstawicieli regionów jak np. Mazury, Świętokrzyskie, Dolny Śląsk, Mazowsze i Podkarpacie – nie przyjechało. Byli natomiast starzy bywalcy: Wiedeński Ośrodek POT, Małopolska, Kraków, Tarnów, Bielsko-Biała, Biuro Podróży POL REISEN oraz Kopalnia Guido w Zabrzu. Mimo skromniejszego wystąpienia i braku partnerstwa, widoczne były polskie akcenty. Na scenie kulinarnej odbywały się pokazy polskiej kuchni, happy hour „Get together” na stoisku dla austriackiej branży i mediów. Nie zabrakło tradycyjnych prezentacji Polski na scenie oraz prelekcji pt. „Podróż przez Polskę. W kinie podróżniczym odbyła się prezentacja Mazur, prowadzona przez dyrektora wiedeńskiego ZOPOTu, Włodzimierza Szeląga. Drugiego dnia targów, Polskie Stoisko Narodowe odwiedziła nowa Pani Ambasador Polski w Austrii – Jolanta Kozłowska oraz dyrektor Instytutu Polskiego w Wiedniu Rafał Sobczak, prezes Wiedeńskiego Towarzystwa Chopinowskiego prof. Theodor Kanitzer, przedstawiciel Polskiej Misji Katolickiej ks. Paweł Sordryl, pracownicy Ambasady RP i Stałego Przedstawicielstwa RP przy ONZ.
Co interesowało potencjalnych austriackich turystów w Polsce? Największym zainteresowaniem, ale to nic nowego, cieszyło się tradycyjnie stoisko Krakowa i Małopolski oraz zabytkowej Kopalni Guido.
Wielu Austriaków pytało o Mazury i o rejsy po Kanale Ostródzko – Elbląskim, (coraz popularniejszy kierunek). Interesowano się pobytami nad Bałtykiem, głównie Gdańskiem. Nic dziwnego, z Wiednia do Gdańska można dojechać bezpośrednio wygodnie – pociągiem, który posiada łącze internetowe, „Wars”i w miarę wygodne wagony.(Uwaga, przedsiębiorcy turystyczni, Austriacy nie mają morza, a ich „turystyczni szpiedzy” donieśli, że pobyt nad polskim Bałtykiem, to ze wszech miar opłacalna i atrakcyjna turystycznie eskapada).Goście targowi interesowali się także np. Warszawą, Szczecinem, Wrocławiem, Łodzią, i Poznaniem. Choć Austriacy mają Alpy, nie brakowało również pytań o polskie góry, w szczególności o Tatry i Zakopane, o Beskidy wraz z atrakcjami ich stolicy. Dość znane okazują się są Pieniny i spływ Dunajcem, Góry Świętokrzyskie, Karkonosze, czy Bieszczady. Obok turystyki grupowej, autokarowej, wzrasta i to znacznie, ilość wyjazdów indywidualnych. Pytano o pobyty i w jednym miejscu np. w Krakowie, ale także o możliwości zorganizowania indywidualnych wycieczek objazdowych. W grę wchodziło tu zabezpieczenie przez polskie biura miejsc w hotelu, czy biletów na rejs, do teatru, czy do muzeum. Miłośnicy caravaningu interesowali się ofertą polskich campingów, zaś seniorów, mimo braku umowy austriackich kas chorych z polskim NFZ, interesowała oferta naszych uzdrowisk. Pytano o Kołobrzeg, Świnoujście, Cieplice, Świeradów Zdrój i Ciechocinek. Austriacy są narodem nobliwym, spokojnym (cesarskie wychowanie), lubią stabilizację i wygodę. Szukają, więc takich miejsc o takim charakterze i w Polsce. Młodzież zaś, jak to młodzież, kocha niespodzianki, luz i żywiołowość. Interesowała ją turystyka aktywna. Polskie dyskoteki, koncerty rockowe określali: „są super,” „u nas takich nie ma”. Wielu gości pytało również o połączenia kolejowe, lotnicze i autokarowe do Polski. Niestety, mankamentem komunikacyjnym jest brak dziennych połączeń kolejowych Wiednia z Krakowem i Wrocławiem. Nowością było nowe miejsce polskiego stoiska, które zlokalizowane było tuż przy scenie, co spotkało się z pozytywnym odzewem ze strony Austriaków. Wielu odwiedzających na polską ekspozycję przyciągały liczne imprezy na scenie, unoszące się, widoczne z daleka baloniki z napisem Polska oraz duże zdjęcie Mazur, które było stałym elementem pokazywanym przez lokalne media, relacjonujące wydarzenia na scenie. A co o udziale w targach mówią wystawcy? Oto przykłady.
Jakie znaczenie ma Bielsko Biała dla Austrii?
Bożena Hlousek – przedstawicielka Wydziału Promocji Urzędu Miasta Bielsko – Biala: „Dlaczego Bielsko Biała? Dlaczego Austriacy mieliby przyjechać do Bielska Białej? O tóż miasto nasze znajduje się w niedalekiej odległości od Wiednia, to tylko ok. 4 godz. jazdy samochodem. Jest również połączenie autobusowe i kolejowe. Bielsko – Biała to miasto zwane również „Małym Wiedniem”, czyli można się do nas wybrać w poszukiwaniu architektury wiedeńskiej w miniaturze, to także miasto, w granicach którego znajdują się liczne szlaki górskie. Tak więc, można by połączyć zwiedzanie architektury z wyprawami górskimi. Dlaczego Austriacy, mimo że mają Alpy mieliby przyjechać w Beskidy? – dlatego, że są to góry inne, średniej wielkości, odpowiednie dla rodzin z dziećmi i seniorów. Bielsko – Biała jest świetną bazą wypadową do okolicznych miejscowości turystycznych i folklorystycznych jak : Koniaków, Wisła, Szczyrk. Wniosek: Bielsko Biała, to miejsce, w którym można realizować różne formy aktywności”.
R. Jak oceniasz udział w targach?
B.H.„ My targi oceniamy bardzo pozytywnie, zainteresowanie naszym miastem jest duże, zarówno ze strony Austriaków jak i przedstawicieli polonii, czy też osób, które kiedyś mieszkały lub mają rodzinę w Bielsko – Białej. Oprócz indywidualnych turystów nawiązujemy również kontakty z biurami podróży, które chętnie włączają nasze miasto do swoich wycieczek po Polsce”.
R. O jakie zabytki Bielsko-Białej pytają najczęściej Austriacy?
B.H. „Austriacy pytają, czy Bielsko zmieniło się, pamiętają Bielsko lub mają informację o Bielsku sprzed wielu, wielu lat, wiec teraz możemy odpowiadać, że Bielsko zmienia się cały czas. Kamienice są odnowione, a oferta turystyczna i gastronomiczna jest na najwyższym poziomie. Pytają również o turystykę aktywną i ścieżki rowerowe. My mamy ścieżki rowerowe i spacerowe, zarówno po terenie płaskim, górzystym, jak i górskie ścieżki na szczycie Szyndzielni i Koziej Góry”.
R. Jakie przychody przynoszą targi?
B.H. „Po ubiegłorocznych targach liczba turystów przyjeżdżających do Bielska-Bałej wzrasta”.

Wypowiedź II Agata Muszyńska specjalistka ds. promocji kopalni „Guido”

R. Jak oceniasz udział w targach?
A. M. „Targi w Wiedniu można ocenić jako jedne z bardziej tłocznych, bo ludzi jest naprawdę bardzo wielu. Wiele osób pytało o ofertę, dlatego profity są bardziej wizerunkowe. Bierzemy udział w promocji poza granicami kraju, chcemy się stać bardziej rozpoznawalni, bo to przynosi zawsze korzyści. Spotykamy coraz więcej ludzi, którzy już byli lub słyszeli o kopalni, którzy się do niej wybierają i chcą się jeszcze czegoś więcej dowiedzieć”.
R. Jest wiele zabytkowych kopalni w Polsce, co Was wyróżnia?
A.M. „Wyróżniają nas przede wszystkim zabytkowe podziemia, to jest największy kompleks poprzemysłowy w Europie Środkowej, jeśli chodzi o ilość tras turystycznych, ilość atrakcji. Mamy łącznie 8km tras, dwa obiekty zabytkowe Sztolnia – Królowa Luiza i Kopalnia Guido i atrakcje dla wszystkich grup wiekowych. Mamy również specjalną trasę „szychtę”, zwiedza się ją pod kierunkiem sztygara i wykonuje typowe, górnicze czynności jak np.: skręcanie rurociągu, cięcie klocka, wydobycie bryły węgla. Mamy najgłębiej położoną trasę turystyczną w kopalniach węgla kamiennego w Europie Środkowej. Mamy również najstarszy obiekt górniczy do zwiedzania – Sztolnie, gdzie najstarsze wyrobiska pochodzą z początków XIXw.”.
R Czy są oferowane dodatkowe atrakcje jak np. kolejki?
A.M. „Mamy kilka kolejek. W Guido jest kolejka podwieszana, w Sztolni Królowa Luiza jest kolejka podwieszana i szynowa, a od wiosny tego roku będziemy mieć spływ łodziami, to będzie najdłuższa podziemna trasa wodna w Europie. Dużą atrakcją Kopalni Guido jest zjazd autentyczną szolą górniczą ( windą górniczą) 320m pod ziemię”.
R. Jaki odsetek gości niemieckojęzycznych odwiedza kopalnię?
A.M. „Jak wynika z zamówień przewodników z językami obcymi, zwiedzający niemieckojęzyczni stanowią duży odsetek gości odwiedzających nasz obiekt. Przyjeżdżają do nas również starsi goście niemieckojęzyczni z korzeniami ze Śląska”.
R. Jak wygląda dostosowanie obiektu do zwiedzania przez osoby niepełnosprawne?
A.M. „W Kopalni Guido poziom 170 w całości przejechać można na wózku inwalidzkim, mamy również dostosowany wyjazd z szoli. Osoby niepełnosprawne mogą również bez problemu przejechać się kolejką. Również cała trasa Sztolni Królowa Luiza dostosowana jest do osób niepełnosprawnych”.
Oto przykład promocji kraju jego zabytków.
Sporo było o Polsce, ale o swój interes trzeba dbać. Teraz o innych. Najciekawsze, moim zdaniem stoiska gospodarzy przygotowali: Austriackie Linie Lotnicze Austrian Airlines, biuro podróży Gegg Reisen, prezentujące nowoczesny, luksusowy, piętrowy autokar, którego wnętrze przypomina kabinę samolotu Dreamliner, biuro podróży Vital Plus i Wiesinger Reisen. Ciekawe były również stoiska przedstawicieli dużych międzynarodowych armatorów morskich MSC i Costa, partnerskiego regionu Salzburg, Dolnej Austrii oraz marketowych biur podróży Hofer Reisen i Billa Reisen. Wśród innych zagranicznych stoisk ciekawą ekspozycje przygotowali: Czesi, Słowacy, Niemcy, Słoweńcy oraz Węgrzy.
Orient, reprezentowali przedstawiciele Iranu i Iraku, którzy oferując wycieczki po swoich, targanych wojną krajach, gwarantowali bezpieczeństwo turystom. „Prawda to być może, ale ja to, mimo wszystko, między bajki włożę” ( tak mawiał bp Krasicki). Irańczycy i Irakijczycy kusili austriackich gości dużymi promocjami. Niestety, ceny ich wycieczek były mimo licznych rabatów – wysokie.
Zarówno w Austrii jak i w Niemczech daje się zauważyć rosnącą tendencję sprzedaży wycieczek przez biura podróży działające przy sieciach dużych supermarketów jak np.: Lidl Reisen, Hofer Reisen, czy Billa Reisen. Biura te oferują tanie podróże po Europie i świecie. W ofercie są zarówno same pobyty, pakiety pobytów z przelotem i wynajęciem samochodu, wycieczki autokarowe, wycieczki lotnicze oraz rejsy i pola campingowe.
Dla rekordowej liczby gości targowych – ponad 153.224 odwiedzających – (na liczbę tę miały wpływ, odbywające się w sąsiednich halach największe austriackie targi motoryzacyjne Vienna Autoshow), organizatorzy i wystawcy przygotowali szereg imprez towarzyszących jak np. liczne prezentacje, projekcje filmowe, występy artystyczne, pokazy kulinarne, pokaz mody i liczne konkursy.
Nie zabrakło również akcentów sportowych związanych ze zbliżającymi się Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej. Był tu i polski akcent. Podczas prezentacji meczu Polski z Senegalem, na scenie odbyły się mecze w piłkarzyki, dyrektora ZOPOTu Włodzimierza Szeląga z przedstawicielami publiczności. Na zakończenie turnieju, zwycięzcom konkursu wiedzy o Polsce dyrektor W. Szeląg wręczył oficjalną piłkę Mundialu.
Dla branży i biznesu znaczenie targów to nie tylko zwiedzanie stoisk i prezentacja oferty, ale to również możliwość nawiązania nowych i podtrzymanie starych kontaktów handlowych, znalezienie nowych rynków zbytu i kontrahentów. Słowem – „kopalnia” nowych pomysłów oraz możliwość poszerzenia swojej wiedzy przez udział w licznych prezentacjach, warsztatach i konferencjach (np.: konferencja prasowa biura podróży Ruefa Reisen, czy konferencja prasowa Dominikany).To także doskonała okazja do promowania kraju, jego zabytków i zbliżania ludzi, by stało się, jak chce kolęda” „ Cicha noc, święta noc. Pokój niesie ludziom Wszem” (…).

Tekst: Bartosz Karwacki
Zdjęcia: Bartosz Karwacki i Piotr Żyła

Dodaj komentarz